Co na gwiazdkę?

Nadchodzący, grudniowy czas zakupów to wyjątkowe momenty, kiedy to niemal każdego dnia dumamy nad tym, co kupić własnym dzieciom. Zupełnie różne prezenciki na świąteczne dni kupujemy przecież dla dzieci rocznych i dla starszego pokolenia, dla narzeczonej i dla kumpli. Biorąc pod uwagę niemały wybór podarków, jakie dają nam sklepy, dobrze jest jeszcze przed wyruszeniem z ciepłego domu zdecydować się, jakie rzeczy dokładnie chcemy zakupic. W zetknięciu z marketingową reklamą zazwyczaj bowiem płacimy takie towary, których tak po prawdzie nie chcieliśmy kupić a już tym prędzej dać na gwiazdkę komuś z bliskich.

Marketing i technika reklamowa, którą raczy klientów telewizja, czasopisma i właściwie ustawienie produktów w sklepach to coś, co po prawdzie tworzy swojego rodzaju nastrój świąt bożonarodzeniowych, ale ma też na celu odciążenie do zera naszych oszczędności. Co wypada wziąć pod uwagę podczas przedświątecznych zakupów, o czym bezwzględnie pamiętać i jakich rzeczy koniecznie unikać? Bezwzględnie przed zakupieniem danego towaru przemyślmy, czy gwiazdkowy drobiazg, jaki wybieramy spodoba się obdarowywanemu.

Bransoletki artystycznie ozdabiane będą dobre dla młodej dziewczyny, ale jeśli podarujemy je trzylatce, nawet gdy jest naszą ulubioną księżniczką, to tego typu nabytek może się nawet nieciekawie dla jej zdrowia skończyć. Tak samo kosmetyki kupowane dla starszych Panów, powinny być kupowane z rozsądkiem – truskawkowy zapach na pewno im się nie spodoba. A jeśli wybieramy prezenty gwiazdkowe dla własnej pociechy, to również dobierzmy je do wieku dziecka. Wiedzmy, że: sześciolatek ucieszy się, jak sprezentujemy mu klocki o bitwie pod Grunwaldem, bo świetnie pamięta czas tej historycznej bitwy, ale identyczny prezent absolutnie nie będzie dobry dla nastolatka, który z pewnością preferowałby aplikacje na telefon komórkowy, albo programy na konsolę. Gdy wreszcie uda nam się wstępnie wybrać, co i komu z rodziny chcemy dać w prezencie – czas na wędrówkę do sklepu. I tutaj czeka nas zadziwiająco dużo zachęt i sztuczek marketingowych, których podstawowym celem jest rzecz jasna namówienie nas do zakupu całkowicie czegoś innego, niż sami zaplanowaliśmy. I nie ma w tym wiele niedobrego o ile mamy na nieplanowane wydatki optymalne pieniądze, ale jeśli wręcz przeciwnie – dobrze jest z wypisaną kartką prezentów do nabycia iść prosto w taką część sklepu, w której są wystawione zabawki, jakich potrzebujemy. Czasami lepiej postawić na sklepy internetowe, tu zakus będzie mniej – bo poprzez kliknięcie w wyszukiwarce konkretnej rzeczy, niemal od razu dotrzemy docelowo do niej, bez ocierania się o sporą ilość półek sklepowych kuszących nas bajkowymi ozdobami.

Dodaj komentarz